Lyrics of KTOŚ SIĘ GAPI by Rest Dixon37 feat. Kabe and Kaz Bałagane: Jadę furą mijam bloki zarabiam tu sos wydaje, Czas mnie goni tnie jak bolid, Jadę furą Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. 12 października 2019. Beata. 16 komentarzy. 3680 Wyświetleń Text z KTOŚ SIĘ GAPI z Rest Dixon37 výkon. Kabe a Kaz Bałagane: Jadę furą mijam bloki zarabiam tu sos wydaje, Czas mnie goni tnie jak bolid, Jadę furą mijam — tarafından söylenen Rest Dixon37 "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi", plak şirketi - "smokestorygroup" resmi kanalında 21 ARALIK AYI 2016'de yayınlanan lehçe'de gerçekleştirilen bir şarkıdır. "Jak Się Nie Ma Co Się Lubi" hakkında özel bilgileri keşfedin. Jeśli dobrze rozumiem wątpliwość kierownictwa, to kierownictwo nie połapuje się, kto z polskich Żydów kiedy jak się pisał. Otóż jak kto wolał, tak się pisał - jedni ortografią niemiecką, inni polską, jeszcze inni raz tak, raz siak. Są Heschelesy i Heszelesy - i była to jedna i ta sama rodzina. Tekst piosenki: Mam plan, (plan) i za ciosem idę bez zmian (zmian) żyję bona fide chodź sam (sam) siłuje się z krzyżem, pnę się wyżej i wyżej i wyżej i wyżej lub spadam spadam spadam spadam spadam, padam padam padam padam padam, błagam błagam błagam błagam Boga, nadal nadal bym twardo stał na nogach. Już nie pierwszy raz OvCTb. [Zwrotka 1: Michrus]Nikomu nie życzę takich startów jak ja miałem10-letni dzieciak i już ojca chowałemNikomu nie życzę tego bólu i cierpieniaNie pamiętam słów, pamiętam spojrzeniaCiemna zimowa noc i pogotowie w domuLekarz reanimacja w tle dźwięk telefonuLekarz reanimacja i znowu ten telefonWspomnienia wracają jak doskonałe echoStracić bliską osobę z dnia na dzień to tragediaBez zapowiedzi los zdecydował go odebraćBez zapowiedzi nagle to jeszcze bardziej boliCoś na wzór świeżej rany, którą jeszcze posoliszCzy mękę swą ukoisz, nie ma złotego środkaNikt nie obiecał przecież, że droga będzie prostaMi chyba pomógł czas i grono dobrych ludziChoć jeszcze nie raz zły sen potrafi mnie obudzić[Zwrotka 2: Kafar]Drugi raz w życiu nie wiem jak to przelać na papierNa pewno to zrobię, najlepiej jak potrafięTo łzy rodziny piszą, trzymają flamasterA ja drugi raz kiedy piszę - płaczęFilipek już śpi, cieszę się że go poznałeśJego uśmiech rozbija dzisiaj każdą skałęJakoś się trzymamy, choć tęsknimy wszyscyTu na chwilę przerwę, łzy łzy łzy...Nie bój się o babcię, oddam za nią serceJeśli trzeba będzie, oddam jeszcze więcejNie martw się o Olę, jest silna jak nigdyNie martw o rodziców, śpi śpi śpi...Za granicą Artur z Agą i Twoje księżniczkiA tu ja z Iwonką i malutki FifiSą tu przyjaciele, jest reszta rodzinyI ty jesteś ciągle w sercach wszystkich bliskich[Zwrotka 3: Saful]Płacz zamilknie smutek minie, wyschną oczyZostanie pamieć, dalej życie się toczySerce nie raz jeszcze zwolni, pod wpływem wspomnieńMimo, że Cię nie ma, wciąż potrafisz przyjść do mnieMimo, że Cię nie ma, to czasem jakbyś był obokChoć milczysz to myśli łapią od Ciebie słowoJest cisza choć smutna, wcale nie aż tak pustaNie powiem Ci dzień dobry, nie usłyszę: do jutraŚwiat kręci się dalej, czas w miejscu nie stanieŻycie wraz ze śmiercią idą ramię w ramięNie wiedzieć nam dane kto kiedy ma zmianęDaj żywym miłość im też potrzebna pamięćZa tych co odeszli, chwila refleksjiSerce roni krwawą łzę, chce pustkę zapełnićSzczere modlitwy szczędzi za świat dla nas lepszyŻycie toczy się dalej, my będziemy następni[Zwrotka 4: z nas już to przeżył i poczuł na własnej skórzeMłody byłem, jak przez mgłę widzę dzisiaj tamtą trumnęSmutek czułem, czułem niemoc, multum obrazów w sekundęJak to jest, że ktoś żył był i więcej go nie ujrzęW jedną chwilę, w jeden moment jednym słowem, mówiąc koniecTysiąc wspomnień bym zmienił z nas za jedną dobęZ tymi których nie ma z nami Bóg ich wziął na stronęMóc dokończyć rozmowę podziękować i przypomniećWspólną drogę, wspólny cel wszystko straciło gdzieś sensParę zdjęć, już nie odda tego co siedziało w głowachChociaż kiedy nie raz patrzę na nie słyszę Wasze słowaWidzę gesty, znów jesteśmy wszyscy razemNie ma obaw nie ma bólu, nie ma złości nie ma, nie maOstrych słów, pięści co leciały w stół też nie maLeci łza dziś na beton, znicz zapalam na grobachChciałbym móc Wam powiedzieć: Czasu nie cofnę, szkoda...[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] 2 124 559 tekstów, 19 852 poszukiwanych i 500 oczekujących Największy serwis z tekstami piosenek w Polsce. Każdy może znaleźć u nas teksty piosenek, teledyski oraz tłumaczenia swoich ulubionych utworów. Zachęcamy wszystkich użytkowników do dodawania nowych tekstów, tłumaczeń i teledysków! Reklama | Kontakt | FAQ Polityka prywatności (KAFAR) Non stop wóda, dragi, hajs i automaty Non stop te ustawki po nowe samarki Po lombardach leży złoto twojej matki Jak ci kurwo nie wstyd jeszcze na nią patrzeć? Jak ci kurwo nie wstyd tak wystawiać przyjaciela? Miałeś nóż na gardle, to pożyczył, nie odbierasz Teraz nie, teraz dla niego cię nie ma Ale wiedz, że na dłuższą metę tak się śmieciu nie da To co robisz kiedyś i do ciebie przyjdzie Sam płaciłem nieraz za wyrządzoną krzywdę Dzięki temu wiem kto na sto procent stoi przy mnie Stanie dumnie w razie czego jak przy Polskim Hymnie A te długi, dragi... dragi, długi A ćpunów, pustaków żaden diler tu nie lubi Już niedługo... (nie! nie!) Już za moment Jakiś dworzec w Polsce będzie twoim domem (REST) Wiesz co to fart jeśli ktoś Cię nie sprzeda Mimo tego, że jest bieda masz w nim nadal przyjaciela Fart przez parę lat szarych bloków ocean Pokazał mi jak żyć, kiedy ktoś bliski umiera Wielu zapomniało w tych momentach co to nadzieja Teraz wóda, feta, hera na zmianę ich sponiewiera Przez sekundę było pięknie, już nie jest, żyć się tak nie da W traumie sypie, hajsu nie ma, w tunelu zgasły światełka Czarne chmury i karetka, stop to tylko sen brat I mam nadzieję, że dziś trafia to, gdzie trzeba Jak masz marzenia to w nie wierz i nie sprzedaj Żyje się tylko raz, nie aż, i raz umierasz Dwa się nie da, trumna, grób chłonie matka ziemia Bądź zdrów i nie pozwól, by ktoś na siłę Cię zmieniał Pamiętaj skrót nie zawsze drogą do szczęścia Weź wstań, idź i krzycz, że żyć się tak kurwa nie da (MICHRUS) Ile ty masz lat? Przestań tak się zachowywać Ile razy każdy z nas to kiedyś w życiu słyszał? Świat się zmienia i my też ciągle się zmieniamy Pamiętamy to co chcemy, błędy zapominamy Ej! Nie ma sensu tracić czasu na głupoty Bezowocne wizje, pomysły idioty Chcesz coś zrobić dobrze, nie idź łatwą drogą skrótów Użyj w pełni mózgu, a nie jego substytutu, taa! W złym momencie nie trać wiary i nadziei Zamień ciemne myśli na kolory bieli Nie wypuszczaj nigdy z rąk prawdziwych okazji Nie daj się omamić przeciwnej perswazji Musisz być odpowiedzialny za swoje działanie Za własne błędy płać, sam skończ innych obwinianie Prawdy nie buduj na kłamstwie, burz ironie Zwieńczy się zanim się zacznie, to jest koniec, taa! [Zwrotka 1: Michrus Dixon37]Są na świecie rzeczy o których nie zapomnę:Zdrada, kłamstwo, niszczyciele wspomnieńJedno to wybaczyć, a drugie to pamięćBólu nie ma w sercu, na sercu jest znamięLudzi pomawianie to też jakaś chorobaSzuj kombinacje jak pakty MołotowaKurwa nietypowa, drugą kurwę kopiowałNie przejmować się za wiele, aby nie zwariowaćMiałem cel tam jakiś, kiedyś go obrałemPierwsze ważne myśli, te myśli dojrzałeBył plan jak dar i zajawaKtoś zatruł idee - skończyła się zabawaTo nie defilada ani mordo-egzekucjiNie będzie tu rozliczeń, nie będzie rewolucjiPrzyjdzie na to moment, przyjdzie na to czasTyle na ten temat, cześć i nara, ciach[Refren] (x2)Nikt Ci tego nie zapomniA po stracie każdy mądryDobra rada: bądź ostrożnyI wyciągaj szybko wnioski[Zwrotka 2: Rogal DDL]Pewnych rzeczy nie da się zapomniećWażne tylko żeby kurwa się podnieść (ta)Jak upadniesz, ta, masz coś do mnie?To się pierdol, powiem kurwa nieskromnieW nocy trąbie, rano zombieKiedyś kurwa mać się tym strącęWiem tyle, co ty, też błądzę (też błądzę)Szukam nocy, wciąż razi mnie słońceWładza, wpływy, pozycja, pieniądzeKurwa mać, w dalszym ciągu nie sądzęChoć niektórzy, to fascynująceLecą za tym, jak jebane psy gończeNonsens, wyjebane mam w lastrykoCyrkonie, tombaki, branie na litośćRapowo się czuję, bardzo ostry banditoTo byłoby na tyle, pozdrówki, finito[Refren] (x2)Nikt Ci tego nie zapomniA po stracie każdy mądryDobra rada: bądź ostrożnyI wyciągaj szybko wnioski[Zwrotka 3: Rest Dixon37]Tak, tak, to prawda, potrafię wybaczaćCo nie znaczy, że zapomnę jak baranów masaTyle zasad i każdy się ich trzymaDlaczego tylu ziomków pozjeżdżało na kryminał?Chwila (chwila) nieuwagi różnie bywaPatrz gdzie stawiasz nogi, bo może być minaRzeczywistość jest jak gruba lina co szyje owijaNie jeden wymiękł francuch, chlasty walił po żyłach (ciach, ciach)Leżysz w krwi, nikt Ci tego nie zapomniWięc nie pal frana, w czas oddawaj, system niezawodny50 (na 50) tu działkuj się z ziomeczkiemJak razem żeś coś robił nie zapomnij to konieczniePięknie mogłoby tu się żyćAle spłacasz 30 lat za kwadrat gruby kredytI nie zapomni o tym komornik ani bankChoć bardzo dobrze wiem, że byś tego chciał[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska] [Intro] [Kafar] Bliżej niż myślisz, niż ci się kurwa wydaje [Saful] Tuż za tobą, ta ChWDP [Chorus: Miodu] Więcej niż gram, mocniej niż gun Daje tobie to co daje siłę nie tylko nam Mówił ci pan, że nie możesz być sam To wszystko jest bliżej niż myślisz [Verse 1: Kulfon] Dixon, Włodi życiowa zajawa Ulice Ursynowa, Mokotowa i Służewca bloki Tu od lat dzieciaki pod dźwięki muzyki Zapisują kartki słowami Karmiąc dusze przemyśleniami Uczą się żyć chodząc ulicami Wciąż walczą z przeciwnościami losu Z ciągłym brakiem sosu na godne życie Wasza żyła złota jest bliżej niż myślicie Niestety ludzka głupota nie zna granic A w tym życiu nie ma nic za nic Właśnie dlatego czasem na chwilę Trzeba stracić wszystko By móc zrozumieć jak szczęście jest blisko nas Ty o tym wiesz, nie możesz poddać się bez walki Musisz wykorzystać dany ci przez Boga czas To dzięki Bogu twoja droga dawno temu Została zapisana w gwiazdach na niebie Bóg jest bliżej niż myślisz, on jest obok ciebie W każdej chwili wiara w jego obecność dodaje mi chęci To na skutek jego woli świat się kręci [Verse 2: Michrus] Bliżej jest niż myślisz ta największa miłość Bliżej jest niż myślisz pozorna uczciwość Bliżej jest niż myślisz wyciągnięta dłoń By pomóc ci, byś naprawił w końcu błąd Nie przegap szansy którą da ci los Uwierz w swoją moc, nie mów szansie dość Zbyt dużo jest już ludzi, którzy w dupie mają to Czy piąć się w górę czy spaść na dno Ograniczam swoją ufność tylko dla najbliższych Patrząc w oczy czuję, że nie dbają o korzyści Bliżej niż myślisz jest ten najwyższy Bliżej niż myślisz są ci najbliżsi Bliżej niż myślisz jest największa strata Możesz tonąć w ścianie smutku choć mijają lata Bliżej niż myślisz jest największe szczęście Szczęście i miłość zawsze jak najwięcej [Chorus: Miodu] (x2) [Verse 3: Włodi] Jeśli jesteś ćpunem i kujesz strunę Pierwszą garść rzucasz na własną trumnę Mówisz jebać to i tak kiedyś umrę To jest pewne, to jest bliżej niż myślisz Jeśli grzejesz puchę karzą czuć ci skruchę A ty czujesz się jakbyś miał przy skroni lufę Z każdym dniem jesteś bliżej wolności jak Scofield Wątpisz, to jest bliżej niż myślisz Jeśli jesteś suką i z wyrachowaniem Kłamiesz, że jesteś tu tylko dla mnie Ja czuję, że chcesz hajs i wszystkich facetów Chyba to się wyda to jest bliżej niż myślisz Jeśli jarasz się rapem i masz zajawkę Zamiast bić szyby wolisz zapełniać kartkę Szlifuj flow, oryginalność, punche Braciszku z fartem, to jest bliżej niż myślisz [Verse 4: Saful] Myślisz, że lubię tę polską wadę Każdy narzeka na wszystko Każdy chce być szczęśliwy Ale nawet gdyby szczęście do nas przyszło My nie poznamy wręcz powiemy mu idź stąd Nieświadomi tego jak było blisko Marzenie było i marzenie prysło Przytłacza ciebie ta rzeczywistość Masz wszystko lub nie masz niczego Tu właśnie jest piekło i niebo Jesteś wolny więc korzystaj z tego Buduj swoje a nie burz cudzego Masz wiarę więc nie trać nadziei W każdym momencie możesz życie zmienić Na lepsze (a jak) to chyba proste Niestety możesz też zmienić na gorsze I wie o tym dobrze niejeden Na przykład z Rakowieckiej 37 Spytaj tych co wiedzą o przemyślenia Posłuchaj co mają do powiedzenia Jest cienka linia, która łączy wszystko Czegoś pragniesz, czegoś mocno chcesz Gdzieś to jest, a ty nie wiesz gdzie Gdzieś to jest, nawet nie wiesz jak blisko [Verse 5: Kafar] Trudno pisać tak na świeżo teraz mi te wersy Bo 24 godziny nie minęły Jak dwóch dobrych chłopaków pokręciły mendy I tak jest bez przerwy a wszystkiemu winien hajs Winne dzięgi, każdy próbuje się odkuć Jebać psy duży Dix życzę udanych zarobków Szczęśliwych powrotów do rodzinnych domów Gdzie wciąż wita mnie twarz kochanej mamy Bez której nie dałbym na pewno tu rady Dużej patrzeć na świat szary I dlatego staram trzymać się od tego syfu z dala Jak tylko ten syf trzymać się pozwala Ze skrajności w skrajność nie popadam Nie zamknę się w domu, rap to siła tych rejonów Ile jeszcze wokół ziomuś ile jeszcze tego nie wiesz Nie oglądaj się na innych, nie, patrz na siebie, ChWDP [Chorus: Miodu] (x2)

dixon37 jak się nie ma co się lubi tekst